Co powinien zrobić właściciel psa w zakresie zapobiegania zachowaniom grożącym i agresywnym psa w środowisku osiedlowym?

Uwielbiamy nasze czworonogi, jednak czasem zachowują się w sposób zupełnie dla nas niezrozumiały. Szczekają bez umiaru, ciągną na smyczy, bywają agresywne wobec innych psów czy  ludzi albo bawią się i skaczą tak intensywnie, że nie sposób ich opanować. Żeby zapobiegać agresji naszych podopiecznych, należy wziąć pod uwagę kilka czynników, to w jaki sposób dzieci i dorośli powinni zachowywać się wobec psów, jak psy komunikują się z nami i między sobą, a także jakie są naturalne potrzeby naszych psów. 

Należy pamiętać, że zanim pozwolimy naszemu dziecku, bądź sami będziemy chcieli zbliżyć się do psa żeby go pogłaskać, musimy zapytać o zgodę właściciela. Zdarzają się psy, które nigdy nie miały do czynienia z dziećmi lub na przykład boją się mężczyzn. Jeżeli nasze dziecko lub my, nieroztropnie podejdziemy do takiego czworonoga, zwierzę może się przestraszyć i próbować się bronić. Jeżeli nie będzie miało możliwości ucieczki, może ugryźć. Nieznany nam pies może mieć najróżniejsze doświadczenia życiowe, które mogą prowadzić do prezentacji agresji. W przypadku dzieci jest to szczególnie ważne, ponieważ nie zawsze wiedzą jak zachować się w stosunku do psa. Mogą nie wiedzieć, że pociągnięcie psa za ogon, czy ucho jest dla niego nieprzyjemne i może nie być przez niego tolerowane. Dlatego też dzieci nigdy nie powinny zostawać bez opieki podczas kontaktu z psem. 

Jeżeli już właściciel pozwolił na kontakt ze swoim pupilem, pamiętajmy o zasadach prawidłowego witania się. Podchodzimy po lekkim łuku, stając bokiem lub po skosie do psa w bezpiecznej odległości (można przy tym kucnąć), spokojnie wyciągamy rękę, tak żeby pies widział, że chcemy nawiązać kontakt, nie poczuł się zaskoczony i mógł nas powąchać. Jeżeli zechce do nas podejść, możemy go pogłaskać. Głaszczemy pod pyskiem, w okolicach szyi i klatki piersiowej, ewentualnie za uchem. To, czego robić nie wolno, ponieważ pies może odbierać to jako zagrożenie, to nachylanie się nad psem, wpatrywanie się w oczy, zbliżanie twarzy do pyska, klepanie po głowie i również głaskanie po głowie, nad oczami. W takich sytuacjach pies najczęściej kuli uszy i mruży oczy, oblizuje się, czyli prezentuje sygnały uspokajające. Oznacza to, że czynność ta jest dla niego niekomfortowa. Będzie wówczas próbował odwracać głowę, odsuwać się od nas, chcąc uniknąć takiego kontaktu. Należy mu to umożliwić. 

Nasze czworonogi w kontakcie ze sobą prezentują wiele zachowań, które dla człowieka często są niezrozumiałe lub niezauważalne. Pozytywnie nastawiony pies jest rozluźniony, macha ogonem podniesionym ale nie napiętym, jego uszy pozostają w normalnej pozycji. Powinien podchodzić pewnym, rozluźnionym krokiem. 

Jeżeli nasz podopieczny ma podkulony ogon, uszy położone do tyłu, ucieka od drugiego psa lub od osób, które chcą się z nim przywitać, oznacza to, że się boi i należy mu umożliwić oddalenie się na bezpieczną odległość. Musimy pamiętać, że pies, który chce uniknąć czegoś nieprzyjemnego, a nie ma takiej możliwości będzie próbował się bronić przed źródłem strachu, co znaczy, że może ugryźć. Dlatego nie zmuszajmy naszych psów do kontaktu z innymi psami, ludźmi, czy przedmiotami, których się boją. 

Powinniśmy za to mieć się na baczności, jeżeli nasz pupil na widok innego psa usztywnia mięśnie, jego ogon robi się napięty, czasem delikatnie faluje w górze, uszy są mocno postawione do przodu i napinają się mięśnie na pysku. Jeżeli przy tym zwalnia kroku a czasem wręcz zastyga usztywniony na napiętej smyczy, najlepiej spokojnie oddalić się na bezpieczną odległość. 

Charakterystyczne jest też jeżenie się sierści na grzbiecie. Jednak uwaga, ten sygnał nie musi wcale zapowiadać zachowania agresywnego. Jest to objaw dużego pobudzenia i może występować także w sytuacjach, w których pies jest podekscytowany (np. przed lub podczas zabawy), czy przestraszony. 

Psy najczęściej nawiązują „rozmowę” już wówczas kiedy się zauważą. Często zanim do siebie podejdą zatrzymują się i obserwują nieznajomego. Podchodzą najczęściej po łuku, rzadziej po linii prostej. Patrzą na siebie bokiem i co ważne, unikają wzajemnego patrzenia w oczy. Kiedy są już blisko  poznają się po zapachu i najczęściej obwąchują się od strony zadu, co może nas wprowadzać w zakłopotanie. Robią tak dlatego, że to właśnie tam znajdują się gruczoły zapachowe. Ważne jest więc, żeby podchodzić z naszymi pupilami do innych psów na luźnej smyczy, tak żeby miały możliwość prawidłowego przywitania się z nieznajomym. Pomoże to uniknąć nieporozumień. Napięta smycz spowoduje usztywnienie ciała psa, co jak już wiemy może wyglądać na zamiar ataku. Pies ograniczony przez smycz może poczuć się osaczony a brak możliwości oddalenia się zwiększa ryzyko obrony przed innym osobnikiem. 

Niektóre psy przy powitaniu kulą się, kładą na boku lub plecach odkrywając przy tym wrażliwe części ciała. Nie jest to nic dziwnego, chcą w ten sposób powiedzieć: jesteś silniejszy ale nie rób mi krzywdy, nie mam złych zamiarów. Prawidłowo zachowujące się psy rozumieją te komunikaty.  

Żeby nasze psy zachowywały się spokojnie i przyjacielsko wobec innych psów i ludzi należy zadbać o ich nastrój, a to przede wszystkim zapewnienie im możliwości realizacji podstawowych potrzeb. Chodzi tu o umożliwienie wybiegania się, węszenia, zabawy z innymi psami, bezpiecznej zabawy z nami (przeciąganie się zabawką- szarpakiem, rzucanie piłeczki), która stanowi realizację ważnych dla psa zachowań łowieckich. Zapobiega to frustracji i zmniejsza ryzyko wystąpienia zachowań agresywnych. Musimy pamiętać, że spacery tylko i wyłącznie na smyczy nie pozwalają spełnić wszystkich psich potrzeb. Jeżeli więc mamy czworonoga, któremu wcześniej zdarzały się ataki na inne osobniki, spuszczajmy go ze smyczy w miejscach, które możemy kontrolować (ogrodzony teren lub mało uczęszczane miejsce) i pozwalajmy na zabawę z psami, które zna i lubi. Jeśli nie mamy pewności w jaki sposób zachowa się wobec psów obcych, dla bezpieczeństwa załóżmy mu kaganiec. Zdarza się, że nie mamy możliwości wybiegania psa w takim bezpiecznym miejscu, wówczas możemy kupić linkę treningową (10 metrów), na której będzie mógł biegać swobodnie ale nadal pod naszą kontrolą. 

Rozładowaniu frustracji naszych podopiecznych świetnie służy dawanie mu w domu gryzaków (np. twardych prasowanych skór), które dostępne są we wszystkich sklepach zoologicznych. Pies gryząc i żując gryzaka w zacisznym miejscu w mieszkaniu, uspokaja się. 

Bez względu na to, czy mamy małego kanapowego pieska, czy wielkiego psa obronnego, to my właściciele powinniśmy najlepiej znać naszych podopiecznych. Po naszej stronie spoczywa największa część odpowiedzialności.  Z drugiej jednak strony, każdy, kto chce się komunikować z czyimś psem, musi pamiętać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa.

Magdalena Grabowska
Artykuł ukazał się w gazecie Silesia nr 2 (67) w czerwcu 2012r.