Twój pies ciągnie na smyczy a Ty zapierasz się nogami, żeby go utrzymać?
Zanim spróbujesz poradzić sobie z problemem, zastanów się co może być tego przyczyną?

Często mamy do czynienia z zachowaniem wyuczonym. To znaczy, że kiedy pies napina smycz by dotrzeć do miejsca, które go interesuje (np. słupek przesiąknięty zapachami), opiekun idzie za nim i pozwala psu osiągnąć cel. Tym samym sam uczy psa, że warto ciągnąć!
Pies może ciągnąć także dlatego, że jest podekscytowany samym faktem bycia na spacerze, zwłaszcza jeżeli rzadko się on zdarza. Czasem dlatego, że nie ma okazji do zabaw z innymi psami lub odwrotnie, kiedy kontakt z innymi psami zawsze oznaczał zabawę. Jeśli natomiast pies boi się a źródło lęku tkwi w otoczeniu, poprzez ciągnięcie będzie próbował wydostać się z niekomfortowej sytuacji. Warto wówczas skonsultować się z behawiorystą, który pomoże psu przystosować się do otaczającego go świata.
Przyczyny zachowania mogą się łączyć, dlatego oprócz uniemożliwiania napinania smyczy (stosowanie szelek, w których smycz przypinana jest z przodu), codziennie zapewniaj psu spełnienie podstawowych potrzeb, na spacerach przepinaj psa do dłuższej smyczy (3-5 m a w większych przestrzeniach na linkę treningową 10m), naucz go, że to Ty jesteś źródłem przyjemności (wspólne zabawy, nagradzanie) a chodzenie przy Tobie nie oznacza straty (kiedy pies idzie blisko Ciebie, pozwalaj mu na swobodne odbieganie i nagradzaj za powracanie do Ciebie). Pomoże Ci w tym profesjonalne szkolenie psów oparte na nagradzaniu, bo nauka chodzenia na luźnej smyczy nie opiera się na jednym poleceniu. Ważny jest całokształt relacji z psem.
Powodzenia!

Magdalena Grabowska
Gazeta Parkowa, czerwiec 2014r.
Artykuł jest pierwszym z cyklu, w ramach współpracy z Parkiem Śląskim w Chorzowie.